PISAĆ DLA DZIECI TO WIELKA FRAJDA

Data dodania: 2018-07-25

Rozmowa z Jolantą Reisch-Klose, radną dzielnicy Kamienica, autorką książek dla dzieci pt: FRANCISZEK. PAPIEŻ TYSIĄCA UŚMIECHÓW, DLACZEGO JAN PAWEŁ II LUBIŁ WTORKI? ROZMOWY W OGRODZIE, KONIE. SUITA NA CZTERY KOPYTA i innych, oraz poradnika dla współuzależnionych kobiet ALKOHOLIK. INSTRUKCJA OBSŁUGI

 

W maju w księgarniach w Polsce pojawiły się dwie książki pani autorstwa, poświęcone dwóm papieżom, Franciszkowi i Janowi Pawłowi II. Skąd pomysł?

Muszę przyznać, że jest nie do końca mój. Jedno z warszawskich wydawnictw szukało autorów książek dla dzieci. To od nich dostałam długą listę z sugestiami, o czym można napisać. O razu rzuciła mi się w oczy; biografia papieża Franciszka. Miała to być książka skierowana do dzieci w wieku 8-10 lat. Postać duchownego z Argentyny, który od pięciu lat zasiada na tronie Stolicy Piotrowej i wywołuje tam niezłe zamieszanie, od razu wydała mi się arcyciekawa.

 

I tak powstała książka: Franciszek. Papież tysiąca uśmiechów?

I tu ciekawa historia. Zwykle tytuł powstaje już po napisaniu tekstu, a w tym przypadku wpadł mi do głowy niemal natychmiast, spontanicznie. Gdy przywołałam w pamięci obraz aktualnego papieża, od razu przed oczami pojawił mi się szeroko uśmiechnięty. Ten uśmiech wyglądał to jego znak rozpoznawczy. Pojawił się tytuł, a teraz trzeba się było pochylić nad resztą. Tytuł już był, trzeba I wtedy taki właśnie tytuł sam przyszedł do głowy. Żeby napisać jedną książkę, trzeba przeczytać wiele innych. Wyszukiwałam najbardziej ciekawe, inspirujące momenty z życia ojca Jorge Bergoglio. Korzystałam też z innych, źródeł, również obcojęzycznych. Tam udało mi się trafić na ciekawe materiały, na przykład na informację o podróży ojca Jorge do Japonii. Jest to mało znany fakt z jego życia. Tymczasem podczas uważnego czytania życiorysu Franciszka można znaleźć informację, że wizja wyprawy misjonarskiej do Japonii wpłynęła na decyzję wstąpienia do zakonu jezuitów.

 

Czym dla pani jest pisanie książki biograficznej?

To rodzaj podróży po życiu innego człowieka. Pisząc książkę o papieżu Franciszku, coraz lepiej go poznawałam, przez co mogłam uczestniczyć w jego życiu. W tę podróż zaprosiłam moich czytelników. Razem ze mną mogą poznać rodzinę przyszłego papieża, jego rodziców, rodzeństwo i babcię Rosę, którą darzył wyjątkową miłością. Mogą wsiąść do tramwaju w Buenos Aires, pójść na niebezpieczna wyprawę do tamtejszych slumsów i na pielgrzymkę do Lujan. Jest tam cudowny obraz, którego przepiękną kolorową ilustrację wykonała Monika Zawadzka – Adamiak. Legenda głosi, że obraz argentyńskiej Matki Boskiej z Lujan.sam wybrał sobie miejsce kultu. Książka o Franciszku pełna jest takich ciekawostek, smaczków.

 

Jeszcze w trakcie pisania biografii papieża Franciszka zaczęła pani pracę nad książką o Papieżu Polaku.

Z tym że publikacja o Świętym Janie Pawle II okazała się większym wyzwaniem. O tym uwielbianym w Polsce duchownym napisano już tak wiele. Dlatego postawiłam na nietypową jak na biografię formę. Wymyśliłam trójkę fikcyjnych bohaterów; dwie dziewczynki i chłopaka, który wkradają się pewnego dnia do ogrodów w Castel Gandolfo, i spotykają tam Ojca Świętego. Książkę zbudowałam na dialogach między wymyślonymi postaciami dzieci z prawdziwym papieżem, który opowiada im o swoim dzieciństwie, o kajakowych wyprawach z młodzieżą,o  szalonych wyjazdach w góry, o papieskich pielgrzymkach. Oprowadza ich też po nieznanych zakątkach swojej letniej rezydencji w Castel Gandolfo oraz wyjaśnia, dlaczego lubi wtorki? To pytanie, postawione w tytule, dodatkowo intryguje i zachęca do sięgnięcia po tę lekturę.

 

W książkach dla dzieci nieodzowne są ilustracje i zdjęcia.

I tak jest w obydwu książkach o papiepieżach. Zdjęcia do książki o Franciszku zrobił słynny watykański fotograf Grzegorz Gałązka a zdjęcia do książki o Janie Pawle II pochodzą z muzeum jego imienia z Wadowic, Tam też, przed progiem domu rodzinnego Papieża Polaka, kończy się akcja książki, bo tam właśnie spotykają się jej dorośli już bohaterowie, by dowiedzieć się więcej o życiu tej tak ważnej dla nich osoby. Ilustracje do obydwu książek wykonała Monika Zawadzka-Adamiak, a pięknie graficznie złożył je również bielszczanin, Maciej Barcik. Dlatego obydwie te książki powinny być ważne dla nas Bielszczan, a ja zapraszam serdecznie do ich lektury.

 

 

 

Podziel się na:

Najpopularniejsze:


JUŻ WKRÓTCE NOWY NUMER!

WSZYSTKIE MAGAZYNY


NASZ BLOG

Jestem Ambasadorem Marki