Beskidzkie Mamy wytańczyły 3 miejsce na świecie

Data dodania: 2019-09-05

Z czterema mamami z Bielska-Białej, dzięki którym doszło do wzięcia udziału w światowym konkursie na taniec mam z dziećmi w chustach, rozmawiam o organizacji całego przedsięwzięcia. 

POZNAJCIE NASZE BOHATERKI, KTÓRE ZNALAZŁY SIĘ TAKŻE NA JESIENNEJ OKŁADCE NASZEGO MAGAZYU, który możesz zobaczyć on-line tutaj - https://issuu.com/beskidzkamama 

Kamila Klimont: Pełnoetatowa mama dwójki łobuzów. Jestem też instruktorem w jednej z bielskich szkół tańca, uczę głównie stylów latynoskich - salsy, bachaty, brazylijskiego zouka. Uwielbiam pracować z kobietami i poprzez taniec wydobywać z nich piękno oraz głęboko ukrytą kobiecą energię. Przygotowuję również pary nowożeńców do pierwszego tańca. 

Magda Szufłat: Jestem żoną,  mamą 5 letniej Julii i 2 letniego Piotrusia, jestem doula, wspieram kobiety podczas ciąży, porodu i po porodzie. Ukończyłam szkołe muzyczną, gram na skrzypcach i pianinie. Muzyka i wszystko co z nią związane odgrywa ważną rolę w moim życiu,a relaksują mnie spacery po górach.

Bożena Czerniak: Jestem mamą 14 miesięcznego Stefanka, mam męża filmowca i artystyczną duszę. Z wykształcenia jestem architektem jednak na co dzień pracuję w księgowości. 

Maja Dobija: Chyba nie będę oryginalna jak również powiem że jestem Żoną i Mamą 16 miesięcznej Darii. A zawodowo iberystką, pracującą jako nauczyciel, tłumacz, lektor, zafascynowaną wszystkim co hiszpańskie ;) relaksuje mnie joga, a interesują podróże i zdrowe odżywianie.

Przede wszystkim ogromne gratulacje! Przyznajcie się, która z Was wpadła na pomysł wzięcia udziału w konkursie ?

Kamila: Konkurs Imasivo odkryłam w zeszłym roku, kiedy grupa Zachustowanych Tancerek z Zabrza prowadzona przez koleżankę, nagrała swoje video dla Meksyku. Już wtedy wiedziałam - za rok zbieram grupę i robimy to w Bielsku! Na wiosnę pojawiły się już pierwsze zapowiedzi na stronie Imasivo i powoli budowały napięcie. Kiedy pojawiła się informacja, że wkrótce opublikują oficjalną choreografię na tegoroczny konkurs - dałam ogłoszenie na swoim fanpage’u Chustotańce w Bielsku-Białej, że zbieram zgłoszenia do grupy choreograficznej. Zgłosiło się aż 25 mam! To było niesamowite uczucie, zwłaszcza, że zakładałam wielkość grupy na ok.10-15 osób. Jedną z nich była Maja, która jest tłumaczem polsko-hiszpańskim i zgłosiła chęć pomocy jako tłumacz (cały konkurs odbywa się po hiszpańsku). Tym sposobem byłyśmy już dwie, jeśli chodzi o sztab organizacyjny. Maja zajęła się wszelkimi sprawami administracyjnymi, kontaktem z organizatorami i reprezentowała nas w grupie koordynatorów z całego świata. Później zgłosiła się do mnie Magda, z którą współpracowałam już wcześniej przy innym projekcie tanecznym. Magda ma ogromną energię i chęć do działania, zajęła się szukaniem sponsorów i kontaktem z mediami. Kiedy rozpoczęły się nasze próby do sztabu dołączyła Bożena, która wraz z mężem prowadzi studio filmowe i profesjonalnie zajmują się nagrywaniem i montażem filmów reklamowych. To ona zaplanowała cały nasz teledysk, zorganizowała ekipę, drona, kamery… Cały nasz sukces to składowa wielu drobnych elementów i jestem pewna, że jedna osoba nie dałaby sobie z tym rady. 

Maja: O tak! Jak zobaczyłam post o konkursie i w dodatku, że organizatorem jest Meksyk totalnie wkręciłam się w ideę. To było szczególnie niesamowite móc połączyć taniec i bliskość z moją profesją oraz fascynacją kulturą meksykańską. Zrobić coś, czym zajmowałam się przed macierzyństwem w zupełnie innym kontekście, otoczona grupą wspaniałych kobiet.

Bożena: Gdy dowiedziałam się o konkursie miałam za sobą może kilka zajęć w grupie Chustotańce. Trochę obawiałam się czy podołam ale entuzjazm oraz wsparcie Kamili rozwiał moje wątpliwości i od tej pory w moim sercu grała już tylko muzyka do tegorocznego konkursu Imasivo. Mąż widząc moją radość na samą myśl nadchodzącej przygody, bez namawiania zgodził się wziąć udział w tym projekcie i sfilmować nasz finałowy występ.

Magda: dokładnie jak mówi Kamila, zobaczyłyśmy filmik Imasivo z zeszłego roku, i już zaczął w głowie kiełkować plan, żeby utworzyć grupę w Bielsku i rozpromować nasze miasto.

 

Na czym dokładnie polegała rywalizacja pomiędzy mamami tańczącymi z dziećmi w chustach ? Co jury brało pod uwagę?

Maja: To była skladowa wielu elementów: uśmiech, energia, kobiecość, macierzyństwo, bliskość, jedność, piękne widoki, prezentacja piękna i wyjątkowości naszego regionu, promocja miasta. Organizatorzy duży nacisk kładli na bliskość, ale też kobiecość. Chodziło o to, aby pokazać że po urodzeniu dziecka, nadal możesz być spełnioną, dbającą o siebie kobietą: z pasją, robiącą cos dla siebie. A rywalizacja hmm ja takowej nie odczułam przez caly konkurs..;) Odczulam natomiast niesamowicie pozytywną energię płynącą od kobiet z calego świata, z tej globalnej Wioski Kobiet. No i te komentarze pod naszym filmikiem!

Bożena: Jury poza wspomnianymi elementami oceniało również jakość i części składowe filmu. Po zakończeniu nagrania wszystkie z niecierpliwością czekałyśmy na efekt końcowy, który powstawał kilka kolejnych dni. 

Kamila: Choć teraz, patrząc na nasz teledysk ciężko w to uwierzyć, ale dla większości mam z zespołu był to pierwszy w życiu występ taneczny - na scenie i dla publiczności, w dodatku konkursowy, więc emocje były ogromne. Tym bardziej jestem ogromnie dumna z każdej z nas, bo wiem jak wiele wysiłku, pracy i czasu to wszystko kosztowało. 

Jak długo trenowałyście? Czy miałyście czas w ogóle na wspólne treningi? Czy każda ćwiczyła oddzielnie? Pod czyim okiem trenowałyście?

Kamila: Nasze treningi zaczęły się początkiem kwietnia, miałyśmy równo cztery tygodnie do finałowego tańca, więc z punktu widzenia instruktora - bardzo mało. Próby były rozplanowane po dwa spotkania w tygodniu. Do tego należy dodać próbę generalną i próbę kostiumową, więc w ostatnim tygodniu widziałyśmy się na treningu praktycznie codziennie. Musiałyśmy być doskonale zorganizowane i zdyscyplinowane, aby wytańczyć każdy element choreografii. Nie ukrywam, było bardzo ciężko i intensywnie - a trzeba dodać, że każda próba odbywała się z udziałem naszych dzieciaczków. Na szczęście one przechodziły przygotowania o wiele łagodniej, najczęściej po prostu przesypiając w chuście każdą próbę;) Każdy fragment choreografii nagrywałyśmy też kamerą, żeby później dziewczyny mogły odtwarzać go w domu i ćwiczyć indywidualnie. Odbył się nawet jeden trening online, kiedy kilka maluszków się przeziębiło. Nad wszystkimi tanecznymi zawiłościami czuwałam ja, jako, że zawodowo jestem instruktorem tańca i tańczę od dziecka. 

 

Wiem, że miałyście okazję zatańczyć nawet w programie na żywo w Dzień Dobry TVN. A gdzie jeszcze tańczyłyście? 

Magda: Tak, wieść o nas rozeszła się bardzo szybko. Dostałyśmy propozycję wystąpienia w DDTVN i chętnie z niej skorzystałyśmy. Nieczęsto się zdarzają takie propozycje! Prawdą jest, że nie oczekiwalysmy (spodziewałyśmy się) aż takiego rozgłosu, więc było to dla nas bardzo miłe zaskoczenie i jednocześnie wielka przygoda. Tańczyłyśmy później również na Potańcówce Wolności w Bielsku-Białej, w Cieszynie na festynie charytatywnym, gościnnie na Cubana Show Dance i oczywiście na naszym bielskim Pikniku Chustowym. 

 

 

Może są wśród naszych czytelniczek mamy, które chciałyby wziąć udział w kolejnej edycji takiego przedsięwzięcia. Planujecie wystartować w przyszłym roku? Jak mamy mogą Was „namierzyć”?

Magda: tak, ja namawiam Kamile na wystartowanie w przyszłym roku, co prawda nasze dzieci już są duże i nie bardzo chcą dać się nosić, ale wierzymy, że chęć noszenia maluszków nie zniknie i będziemy mogły wspierać i kibicować innym młodym mamom. 

Kamila: Wszystkie szczegóły na pewno pojawią się na grupie facebookowej Chusty Podbeskidzie oraz moim fanpage’u Chustotańce w Bielsku-Białej. Tam też można znaleźć informacje dotyczące regularnych zajęć tanecznych dla mam noszących swoje dzieci w chustach. Spotykamy się w każdy czwartek i można dołączyć do grupy w każdej chwili. Natomiast informacja o przyszłorocznym Imasivo i nabór do grupy choreograficznej na 2020 rok, pokaże się dopiero na wiosnę. 

 

Podziel się na:

Najpopularniejsze:


NASZ BLOG

MAPA Z POMYSŁAMI - ŚCIĄGNIJ